O co walczymy?
O uczłowieczenie systemu
emerytalnego i możliwość nabywania uprawnień emerytalnych dla
kobiet po 35 latach pracy i mężczyzn po 40 latach pracy;

o wycofanie ustawy o „tzw.
elastycznym czasie pracy”, które to rozwiązanie tak naprawdę
odbiera pracownikom wynagrodzenia z tytułu nadgodzin;
o ograniczenie stosowania tzw.
„umów śmieciowych” w gospodarce, ponieważ oznaczają one
pozbawienie pracowników szans rozwojowych;

o wprowadzenie minimalnej stawki
godzinowej w wysokości 11,00 zł;
o skrócenie tygodniowego wymiaru
pracy do 38 godzin;
o wprowadzenie trzeciej, 50%,
stawki podatkowej dla osób o największych dochodach;
o poprawę dostępu do bezpłatnej
edukacji i opieki medycznej;
o opracowanie skutecznego programu
walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym;
-
o politykę państwa nastawioną
na szybsze tworzenie nowych miejsc pracy;

o szybki wzrost płacy minimalnej
do poziomu 50% średniego wynagrodzenia;
o zmianę ustawy o komisji
trójstronnej;
o ograniczenie rozwarstwienia
dochodowego Polaków;
o wprowadzenie zasady jawności
dochodów.
W sobotę 14 września
ulicami Warszawy przemaszerował pochód, w którym wzięło udział
ok. 200 tys. osób zrzeszonych w trzech centralach związkowych:
OPZZ, Solidarności i Forum Związków Zawodowych. Swoją
reprezentację w tym marszu protestacyjnym miał również Związek
Nauczycielstwa Polskiego. W liczącej ok. 60 osób ekipie ZNP z
Wielkopolski był także prezes wolsztyńskiego Oddziału ZNP
Sławomir Wieczorek.


Ten protest był chyba
najbardziej liczna manifestacja jaką Warszawa miała okazję oglądać
na przestrzeni ostatnich lat, po zmianie ustroju naszego państwa.
Niezwykle ważnym jest, że chyba po raz pierwszy na taką skalę,
udało się porozumieć trzem największym w Polsce centralom
związkowym: OPZZ, Solidarności i Forum Związków Zawodowych. Cały
protest zdominowało hasło „SOLIDARNOŚĆ”. Jednak tym razem
oznaczało ono nie tylko nazwę organizacji związkowej, ale także
wspólne działanie wszystkich związków zawodowych .
TYLKO RAZEM JESTEŚMY
SILNI!

Postulaty
biorących w proteście udział central związkowych, są bardzo
spójne. Nic w tym dziwnego. W oderwaniu od preferencji politycznych,
walka o dobro pracowników jest przecież głównym celem wszystkich
związków. Ta manifestacja pokazała – udowodniła! - że mimo
różnic, potrafimy się zjednoczyć.


W
tym artykule publikujemy zdjęcia obrazujące przebieg manifestacji,
ale także reakcje mieszkańców stolicy. Trzeba przyznać, że były
one jednoznacznie pozytywne. Manifestujący na każdym kroku słyszeli
brawa, odbierali gesty pozdrowień, widzieli także płacz osób
wzruszonych ogromem manifestacji i determinacją jej uczestników.
I co
na to wszystko SEJM, SENAT, RZĄD, PREZYDENT...?
Poczekamy
– zobaczymy!