16 czerwca, 2026

RDS: Rząd przedstawił stronie społecznej założenia budżetu na 2027 rok z 3 proc. waloryzacją wynagrodzeń dla budżetówki i nauczycieli. Związki zawodowe protestują 15 czerwca 2026

 

Nasz niepokój wynika z prozaicznego faktu. Jeżeli jest tak, że państwowa sfera budżetowa w ogromnej mierze decyduje o tym jak funkcjonuje państwo, jaka jest jego jakość, to jeżeli w dalszym ciągu będziemy waloryzowali wynagrodzenia tych grup pracowników na poziomie mniej więcej odpowiadającym wskaźnikowi inflacji, to nie oczekujmy, że będziemy mieli do czynienia z erupcją chętnych do podjęcia pracy, tym bardziej pracy na poziomie płacy minimalnej– powiedział Głosowi Nauczycielskiemu Sławomir Broniarz, prezes ZNP po poniedziałkowym posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego. – Jakość tej pracy może niestety spadać, bo racjonalnie zachowujący się pracownik jeśli ma alternatywę będzie szukał lepszych rozwiązań dla siebie. Lepszych w sensie materialnym – ocenił. Rząd zaproponował w poniedziałek Radzie Dialogu Społecznego (RDS) m.in. waloryzację dla budżetówki i nauczycieli na poziomie 3% w 2027 roku oraz wzrost płacy minimalnej do 4950 zł brutto.

Związki zawodowe krytykują te propozycje i domagają się wyższych wskaźników. Podkreślają, że wzrost gospodarczy powinien przekładać się na realny wzrost wynagrodzeń, zarówno dla osób otrzymujących płacę minimalną, jak i pracowników budżetówki, którzy każdego dnia zapewniają sprawne funkcjonowanie państwa.

Jak poinformował Głos prezes ZNP minister finansów Andrzej Domański nie był obecny na posiedzeniu RDS. Resort finansów reprezentowała wiceminister Hanna Majszczyk. Z ramienia rządu w posiedzeniu Rady brała udział także szefowa MRPiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz wiceminister w jej resorcie Sebastian Gajewski.

To posiedzenie RDS musiało się odbyć, dlatego, że tak mówi ustawa i rząd był zobligowany do tego żeby do 15 czerwca przedstawić stronie społecznej m.in. propozycje wskaźników dotyczących wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2027 rok – tłumaczy w rozmowie z Głosem Sławomir Broniarz, prezes ZNP. – Prawdziwa dyskusja, chciałbym w to wierzyć, będzie się jednak odbywała na forum plenarnym Sejmu i na forum poszczególnych komisji sejmowych gdy rząd przedstawi założenia dotyczące budżetu państwa na rok 2027 – wskazał.

Przypomniał, że wspólne stanowisko największych związków zawodowych jest takie, że wynagrodzenia powinny wzrosnąć w przyszłym roku o 15 proc. – I o dziwo, także wiele organizacji pracodawców deklaruje, że trzeba się zastanowić nad skalą wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, nad jego dynamiką, bo na pewno te 3 proc., które proponuje rząd jest dalece niewystarczające – zaznaczył Sławomir Broniarz.


Prezes ZNP ma na myśli także nauczycieli. – Podczas posiedzenia RDS nikt jednak wprost nauczycieli nie wymienił poza przewodniczącym OPZZ, który zwrócił uwagę, że mamy do czynienia z grupami, które są absolutnie uzależnione od państwa, dla których państwo jest de facto pracodawcą. Na co my też zwracamy uwagę. I jeżeli jako społeczeństwo tego nie doceniamy i nie widzimy, to działamy wbrew naszemu wspólnemu interesowi – komentował.

Związki zawodowe zrzeszone w OPZZ wystosowały do ministra Domańskiego specjalną petycję dotyczącą sytuacji materialnej pracowników państwowej sfery budżetowej, my mówimy o nauczycielach, i potrzebie zmian nastawienia rządu do tych grup pracowników – tłumaczył. – Generalnie cała ta dyskusja pokazuje, że kontekst wzrostu wynagrodzeń sfery budżetowej nadal wyzwala ogromne emocje – zakończył.

Wcześniej na konferencji prasowej Związku do posiedzenia RDS odniosła się Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNP. – Konieczne jest aby wybrzmiało, że wynagrodzenia nauczycieli muszą zostać powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce – podkreśliła.

Społeczeństwo słyszy tylko, że nauczyciele dostali 30 i 33 proc. podwyżkę w 2024 roku. Tak, ale stosunek, relacja wynagrodzenia nauczycieli do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce w latach 2012-2013 wynosiła ponad 122 proc. by później niestety spadać. I tak, w roku 2023 osiągnęła ledwie 100 proc. Skokowa podwyżka o 30 proc. nie spowodowała powrotu do właściwej relacji. Po jej przyznaniu ta relacja wynosiła 112 proc., by w 2025 roku osiągnąć już 110 proc., w 2026 spadnie jeszcze bardziej. A przy propozycji 3 proc. waloryzacji wynagrodzeń na 2027 rok osiągnie ten najgorszy dla nauczycieli poziom z 2023 roku czyli około 100 proc – tłumaczyła Urszula Woźniak.

Poza propozycjami rządu dotyczącymi wynagrodzeń w gospodarce narodowej, w tym w państwowej sferze budżetowej w 2027 roku, minimalnego wynagrodzenia za pracę; oraz wskaźnika waloryzacji emerytur i rent z FUS –  Ministerstwo Finansów przedstawiło w poniedziałek stronie społecznej także sprawozdanie z wykonania budżetu Państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 r.

Mówimy jasno: wzrost gospodarczy musi oznaczać realną poprawę życia ludzi pracy. Nie można budować silnego państwa na niskich płacach, przeciążonych pracownikach i coraz słabszych usługach publicznych” – podkreślił Piotr Ostrowski, przewodniczący OPZZ

Godna praca wymaga godnej płacy. I tego jako związki zawodowe będziemy konsekwentnie bronić”. Dlatego OPZZ nie akceptuje propozycji wzrostu płacy minimalnej jedynie o 3%. To nie jest realna podwyżka. To sygnał dla najniżej wynagradzanych pracowników, że mają dalej zaciskać pasa – zaznaczył. 

Nadal nie ma porozumienia także w sprawie wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2027 r. Strona pracowników postuluje minimum 5200 zł, a pracodawcy utrzymują, że rządowa propozycja 4950 zł jest akceptowalna, choć wciąż za wysoka.

Piotr Ostrowski podkreślił, że propozycja rządowa oznacza spadek relacji płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia. Dodał, że propozycja strony pracowników RDS to minimum odpowiedzialności społecznej.

Jeżeli RDS w ustawowym terminie nie uzgodni wysokości minimalnego wynagrodzenia wówczas kwoty ustala Rada Ministrów do 15 września br.

Niestety praktyka podobnych posiedzeń RDS z przeszłości pokazuje, że dialog społeczny jest dość jednostronny. W 2024 r. i w 2025 r. – pomimo negatywnej opinii  strony związkowej, rząd i tak nie dołożył nawet złotówki do swoich wstępnych propozycji wzrostu wynagrodzeń.  

W 2025 r. doszło nawet do historycznego wydarzenia. Strona pracowników i strona pracodawców w RDS we wspólnym stanowisku wyraziły sprzeciw wobec rządowych propozycji dot. płac budżetówki.

Pracodawcy proponowali mniejszy wzrost niż związkowcy, ale nie aż tak niski, jak chciał rząd. Ostatecznie rząd i tak postawił na swoim – wskaźnik wzrostu wynagrodzeń budżetówki wyniósł 3 proc. (tyle co prognozowana inflacja). Podobnie będzie zapewne także teraz.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz w przeszłości zwracał uwagę na to, że faktycznie rząd jednostronnie narzuca stronie społecznej na posiedzeniach RDS swoje propozycje. – To jest rytualne przedstawienie, po którym każdy zostaje przy swoim zdaniu – tłumaczył.

Propozycje rządu

Przypomnijmy, że 9 czerwca br. Rada Ministrów przyjęła propozycję średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na rok 2027 oraz informację o prognozowanych wielkościach makroekonomicznych na rok 2027.

Dowiedzieliśmy się, że proponowane przez rząd wskaźniki mają wynieść:

>> wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej – 103 proc., czyli płace m.in. nauczycieli, urzędników, żołnierzy i funkcjonariuszy oraz pozostałych pracowników cywilnych budżetówki wzrosną o 3 proc. z wyrównaniem od 1 stycznia 2027 r.;

>> wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2027 r. – 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 r., czyli emerytury i renty wzrosną o co najmniej 3,48 proc. (najniższa emerytura ma wzrosnąć od 1 marca 2027 r. o 68,85 zł i wyniesie 2047,34 zł);

>> kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę – 4950 zł (wzrost o 144 zł, czyli o 3 proc., w 2026 r. płaca minimalna to 4806 zł);

>> minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych – 32,30 zł, oznacza to wzrost o 0,90 zł (w 2026 r. minimalna stawka godzinowa to 31,40 zł);

>> dynamika realna Produktu Krajowego Brutto (PKB) wyniesie 3,1 proc.;

>> średnioroczna dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych (wskaźnik prognozowanej inflacji) – 2,5 proc.;

>> dynamika wzrostu przeciętnego wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej – 5,6 proc.

Wspólne stanowisko związków

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Forum Związków Zawodowych oraz NSZZ „Solidarność”  we wspólnym stanowisku (przyjętym 27 maja) dotyczącym wzrostu wynagrodzeń oraz świadczeń społecznych w 2027 roku zaproponowały:

>> wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej o co najmniej 11%,

>> wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o minimum 15%,

>> podniesienie minimalnego wynagrodzenia do co najmniej 5200 zł brutto,

>> waloryzację emerytur i rent uwzględniającą inflację oraz realny wzrost wynagrodzeń.

Związki zawodowe podkreślają, że proponowane wskaźniki mają na celu ochronę poziomu życia pracowników i emerytów wobec rosnących kosztów utrzymania oraz sytuacji gospodarczej kraju.

(GN)


15 czerwca, 2026

Wybory zakładowych społecznych inspektorów pracy 2026

 

Mamy to! Dnia 12 marca 2026 r. zaczęliśmy od szkolenia dla dyrektorów gminnych i powiatowych placówek oświatowych. Dzięki uprzejmości Burmistrza Wolsztyna Dominika Tomiaka na sali sesyjnej Urzędu Miejskiego odbyło się spotkanie pt. „Odpowiedzialność Dyrektora za bezpieczeństwo w placówce oświatowej”. Udział w nim wzięli wszyscy dyrektorzy bądź wicedyrektorzy placówek na terenie działania Oddziału ZNP w Wolsztynie. Następnie od połowy marca do 1 czerwca 2026 r. aż w osiemnastu placówkach Oddział ZNP w Wolsztynie przeprowadził wybory zakładowych społecznych inspektorów pracy. Wybrano czternastu zsip, w tym w dwóch placówkach, w których dotychczas nie było osoby pełniącej funkcję zsip. Dnia 11 czerwca br. dla wybranych zakładowych społecznych inspektorów pracy dzięki uprzejmości Starosty Wolsztyńskiego Jacka Skrobisza na sali sesyjnej Starostwa Powiatowego odbyło się szkolenie. Szkolenia dla dyrektorów i zsip prowadził Cezary Przygocki specjalista ds. bezpieczeństwa i higieny pracy, biegły sądowy oraz przewodniczący Okręgowej Komisji Ochrony Pracy w Poznaniu. 

Przy okazji wyborów w dziesięciu placówkach oświatowych Magdalena Piotrowska - prezes Oddziału ZNP w Wolsztynie przeprowadziła szkolenia dla pracowników przedszkoli, szkół i zespołów szkolno-przedszkolnych pt. "Odpowiedzialność prawna pracowników placówek oświatowych: nauczycieli i pracowników niepedagogicznych".


Był to bardzo intensywny i pracowity okres, ale z ogromną przyjemnością i satysfakcją informujemy, że udało się to, co sobie zaplanowaliśmy. Sprawy bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ogromnej odpowiedzialności są bardzo ważne. Kolejne wybory zsip za cztery lata.  



































11 czerwca, 2026

2,5 proc. waloryzacji? ZNP tego nie aprobuje i wzywa rządzących do opamiętania. „Głęboko niesprawiedliwe” 8 czerwca 2026 GŁOS NAUCZYCIELSKI

Jeśli potwierdzą się doniesienia, że rząd oferuje nauczycielom jedynie 2,5 proc. wzrostu płac w 2027 r., będzie to głęboko niesprawiedliwe i szkodliwe przede wszystkim dla nauczycieli, ale także dla systemu edukacji – mówił prezes ZNP Sławomir Broniarz w poniedziałek 8 czerwca br. podczas konferencji prasowej Związku. ZNP oczekuje, że dojdzie do opamiętania i 15 czerwca rząd przedstawi Radzie Dialogu Społecznego propozycję, która będzie korzystna dla nauczycieli. – Słyszmy zawsze, że decydująca jest sytuacja gospodarcza, ale tak naprawdę liczy się wola polityczna – dodała Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNP. 

Z sygnałów, które płyną z rządu wynika, że w 2027 r. ekipa Donalda Tuska zaoferuje pracownikom sfery budżetowej, w tym nauczycielom, jedynie wyrównanie inflacyjne – podobnie jak w 2025 r. i 2026 r. O ile jednak w 2025 r. wzrost wynagrodzeń wyniósł 5 proc. a w obecnym roku 3 proc. to w przyszłym wskaźnik wzrostu płac ma wynieść już tylko 2,5 proc., bo taka inflację średnioroczną prognozuje rząd.

Założenia przyszłorocznego budżetu – w tym również dotyczące wzrostu płac w państwowej sferze budżetowej – poznamy oficjalnie najpóźniej 15 czerwca, bo wtedy rząd musi przedstawić najważniejsze szczegóły projektu ustawy budżetowej Radzie Dialogu Społecznego.

Doniesienie o planowanym zaledwie 2,5-proc. wzroście płac nauczycieli są bulwersujące dla środowiska nauczycielskiego, szczególnie, że od września 2026 r. startuje reforma edukacji „Kompas Jutra”, co będzie oznaczało dla nauczycieli  w przyszłym roku i latach kolejnych zwiększone obciążenie pracą.

Oprócz tego rządzący politycy obiecali wprowadzenie w życie w 2027 r. nowego systemu wynagrodzeń nauczycieli, zgodnego z założeniami inicjatywy obywatelskiej ZNP „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Inicjatywa czeka na rozpatrzenie w Sejmie, a rządzący przestali nawet o niej wspominać.

O rozczarowaniu i rozgoryczeniu nauczycieli tą sytuacja mówili podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Związku prezes ZNP Sławomir Broniarz i wiceprezes ZG ZNP Urszula Woźniak.

Mam nadzieję, że informacje o 2,5-proc. wzroście płac się nie potwierdzą. Bo jeśli rzeczywiście ma tak być, będzie to o propozycja głęboko niesprawiedliwa, szkodliwa dla systemu edukacji, ale przede wszystkim dla nauczycieli – mówił Sławomir Broniarz.

Byłaby to propozycja całkowicie rozbieżna z deklaracjami składanymi przez obecnych rządzących wtedy, kiedy podpisywali porozumienie dotyczące prac nad inicjatywa obywatelską Związku Nauczycielstwa Polskiego – dodał.

Prezes ZNP przypomniał, że obecnie wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wynosi odpowiednio: 5308 zł dla nauczyciela początkującego, 5469 zł dla mianowanego i 6397 zł dla dyplomowanego (pierwsza grupa zaszeregowania, wszystkie stawki brutto).  

Głęboko niesprawiedliwe

Powtarzam – ten wskaźnik wzrostu jest głęboko niesprawiedliwy, a jednocześnie nie oddaje rzeczywistego wysiłku zawodowego, intelektualnego, nadkładu pracy, zakresu obowiązków nauczycieli. Takie stawki płac absolutnie nie stanowią zachęty do podejmowania pracy w zawodzie. Wręcz przeciwnie – kontynuował prezes Broniarz.

Zapowiedział, że ZNP jeszcze w czerwcu przedstawi wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Związku przez naukowczynie z Uniwersytetu Warszawskiego nt. dobrostanu nauczycieli. Wyniki są alarmistyczne i potwierdzają, że kwestia wynagrodzenia oraz wyników pracy jest kluczowa przy podejmowaniu decyzji o wyborze zawodu nauczyciela oraz o pozostaniu w nim.

Grupa tak obciążona zadaniami, związanymi chociażby z tym, że od nowego roku szkolnego wchodzi w życie nowa podstawa programowa, absolutnie nie akceptuje proponowanego, pojawiającego się w przestrzeni publicznej, wskaźnika wzrostu wynagrodzeń – powtarzał Sławomir Broniarz.  



 Edukacja przegrywa z ekonomią i wojną

Konsekwencją braku zrozumienia tego problemu przez rządzących będzie nie tylko pogłębiająca się luka pokoleniowa wśród nauczycieli, ale także degradacja polskiej edukacji.

Edukacja przegrywa z ekonomią, przegrywa z wojną, przegrywa z politycznymi układami. Pomija się jej rolę społeczną, cywilizacyjną, kulturową. Pomija się jej przeogromny wpływa na kształtowanie przyszłości – wskazywał prezes ZNP.

Przypomniał, że to dzięki edukacji społeczeństwo może reagować na wyzwania przyszłości – przemiany cywilizacyjne i zagrożenia klimatyczne. To edukacja stanowi dla społeczeństwa ochronę przed prawicowym radykalizmem i populizmem.

Jeżeli nie postawimy na edukację, faktycznie, a nie werbalnie, odważnie, a nie kunktatorsko, to nadchodzący czas będzie czasem populistów o radykalnie prawicowym obliczu. Czasem decydentów pytających po co nam edukacja i po co nam powszechna, bezpłatna edukacja, skoro można ją oddać w ręce w2,5 proc. waloryzacji to nieporozumienie

Urszula Woźniak przyznała, że kiedy usłyszała o proponowanym 2,5-proc.wzroście wynagrodzeń, uznała, że to jakieś nieporozumienie.

Pomyślałam sobie, że przecinek jest nie w tym miejscu, co trzeba. 25 proc. to i owszem, moglibyśmy o tym rozmawiać – zaznaczyła.

Na kilku przykładach pokazała, jak rozwarstwiają się wynagrodzenia nauczycieli i przeciętne wynagrodzenie w gospodarce. W latach 2024-2026 przeciętne wynagrodzenie w gospodarce wzrosło o 1,4 tys. zł, a wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego o jedynie 482 zł.

Przypomniała, że obywatelski projekt ustawy „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli” przygotowany przez ZNP, nadal leży w sejmowej zamrażarce. Zgłoszona przez Związek ustawa miała właśnie zapewnić powiązanie płac nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem.

Wszyscy mają przekonanie, że nauczyciele i tak zrobią wszystko, że i tak sobie poradzą. Tak było w covidzie, tak było, kiedy przybywali do nas uchodźczy uczniowie z Ukrainy. Nauczyciele poradzili sobie. To po co państwo ma sobie zaprzątać głowę tym, żeby ich dowartościować? – mówiła z goryczą, przedstawiają sposób myślenia rządzących.

Przypomniała też, że nauczyciele w Polsce są coraz bardziej obciążeni zadaniami. – Polski nauczyciel jest dydaktykiem, co oczywiste, ale jest też wychowawcą, pielęgniarką, psychologiem, policjantem, mediatorem, terapeutą, jednoosobowym biurem podróży, organizatorem szczepień  i np. badania słuchu w szkole. Jest tragarzem, rozprowadza darmowe podręczniki wśród uczniów. Jest urzędnikiem i specjalistą od gaszenia cudzych kryzysów – wyliczała.olnego rynku – wskazywał Sławomir Broniarz.  

ZNP oczekuje na nowe propozycje rządu i rozważa dalsze kroki

Jednocześnie przyznała, że dotychczasowe działania ZNP na rzecz poprawy sytuacji nauczycieli wyczerpują katalog działań opartych na rozmowach, petycjach, pikietach, różnych formach nacisku. – Rozgoryczenie i rozczarowanie nauczycieli jest ogromne. Pozostają bardziej radykalne środki – dodała.

Prezes Broniarz poinformował, że 11 czerwca zbiera się Prezydium ZG ZNP, a jednym z tematów obrad będzie rozmowa o dalszych krokach, które Związek może podjąć w walce o wynagrodzenia nauczycieli.

Jednocześnie ZNP oczekuje na oficjalnie rządowe propozycje założeń budżetu państwa na 2027 r. – Oczekujemy po posiedzeniu RDS pilnych rozmów z Ministerstwem Edukacji Narodowej – dodał prezes ZNP. Oprócz tego Związek zaprosił na 1 lipca przedstawicieli klubów poselskich koalicji rządowej na spotkanie do warszawskiej siedziby ZNP.

Tematem rozmowy ma być realizacja deklaracji, które w 2023 r. złożyli politycy ówczesnej opozycji. To wówczas przedstawiciele rządzących dziś ugrupowań obiecali, że po dojściu do władzy wprowadzą w życie nowy system wynagradzania nauczycieli, polegający na powiązaniu płac nauczycielskich z przeciętnym wynagrodzeniem.

(DK, GN)




26 maja, 2026

Wniosek ZNP do klubów poselskich

Rozczarowanie środowiska nauczycielskiego narasta z każdym kolejnym miesiącem braku realnych działań ze strony decydentów. Projekt obywatelski ZNP, który miał stanowić przełom w systemie wynagradzania nauczycieli, utknął w sejmowych procedurach i w sumie od pięciu lat, a w tej kadencji Sejmu od dwa i pół roku nie doczekał się dalszych prac. 

Dla nauczycieli, którym przybywa obowiązków, a wynagrodzenia pozostają na niskim poziomie w odniesieniu do zawodów, w których wymagane są podobne kwalifikacje, choć często mniejsza odpowiedzialność oznacza to nie tylko brak poprawy sytuacji materialnej, ale także poczucie lekceważenia ich pracy i roli społecznej. Projekt ZNP miał zagwarantować stabilny i sprawiedliwy mechanizm wzrostu wynagrodzeń, co zwiększyłoby prestiż zawodu i zachęciło nowych kandydatów do podejmowania pracy w oświacie, tymczasem mamy coraz wyższy średni wiek nauczycieli i lukę pokoleniową. 

Nauczyciele czują się zawiedzeni i zniecierpliwieni. Zamiast realnych zmian widzą przeciągające się procedury i odkładanie ważnych decyzji na później. To pogłębia kryzys zaufania do instytucji państwa i rodzi pytania o rzeczywiste priorytety polityki edukacyjnej.

Nauczyciele z powodu niskich zarobków i braków kadrowych zmuszeni są do dodatkowej pracy w godzinach ponadwymiarowych i doraźnych zastępstw i co absurdalne, wtedy, pracując ponad siły wchodzą w drugi próg podatkowy. Nie dość, że dodatkowa godzina pracy nauczyciela jest tańsza o wysokość dodatku stażowego, to jeszcze staje się tańsza o dodatkowe 20% podatku dochodowego, który muszą odprowadzić. 

Dlatego, kierując się głosem środowiska nauczycielskiego apelujemy o gruntowną zmianę w zakresie obowiązującej skali podatkowej. Nauczyciele znajdują się w grupie pracowników – osób zatrudnionych w sferze budżetowej, które nie mają prawa do wielu ulg  i zwolnień, jakie posiadają przedsiębiorcy (jeżeli płacą podatki w Polsce, a nie w rajach podatkowych). Obecna konstrukcja podatku dochodowego od osób fizycznych jest zdaniem ZNP rażąco niesprawiedliwa, ponieważ nakłada najwyższe obciążenia podatkowe na grupy podatników o średnich dochodach, zamiast adresować je do osób rzeczywiście najbogatszych.  Głównym celem propozycji ZNP jest wprowadzenie sprawiedliwego podziału zobowiązań podatkowych obywateli, uwzględniającego aktualną medianę zarobków w Polsce, a także stopień obciążenia podatkowego według kryterium rzeczywistego statusu dochodowego osoby fizycznej, jak również zmniejszenie wysokości klina podatkowego, podwyższenie płac netto większości obywateli, ustalenie bardziej sprawiedliwych obciążeń podatkowych poprzez zwaloryzowanie kwoty wolnej od podatku jak i wysokości progów podatkowych – w oparciu o elementarną zasadę prawa podatkowego, tj. zasadę zdolności płatniczej i sprawiedliwego rozkładu ciężaru podatkowego. Stąd też zdaniem ZNP należy przede wszystkim urealnić kwotę wolną od podatku (60 000,00 zł) a także dostosować progi dochodowe do aktualnych realiów (170 000,00 zł). Prosimy o zajęcie i przekazanie nam stanowiska zarówno w sprawie Inicjatywy Obywatelskiej ZNP „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli” jak i zmiany w zakresie obowiązującej skali podatkowej. To bardzo ważne dla środowiska nauczycielskiego sprawy.

05 maja, 2026

Uroczyste powiatowe obchody Święta Konstytucji 3 Maja

 Dnia 3 maja 2026 r. delegacja Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Wolsztynie w składzie: Jolanta Witkowska przewodnicząca Sekcji Emerytów i Rencistów, Genowefa Kaźmierczak członek Zarządu Oddziału ZNP w Wolsztynie wzięła udział w uroczystych powiatowych obchodach Święta Konstytucji 3 Maja.

Zdjęcia pochodzą z FB Starostwa Powiatowego w Wolsztynie














25.04.2026 r. wycieczka do Szwajcarii Saksońskiej

 Dnia 25 kwietnia 2026 r. członkowie Sekcji Emerytów i Rencistów zorganizowali wycieczkę dla członków ZNP do Szwajcarii Saksońskiej. Zwiedzili oni Zamek Stolpen, Most w Bastei, a w Dreźnie: Pałac Zwinger, operę Sempera, Katedrę Św. Trójcy, orszak Księży, Zamek Jerzego, kościół ewangelicki NMP. Plan wycieczki był napięty, ale udało się zrealizować wszystko, co zaplanowano.

















Łączna liczba wyświetleń