13 października, 2020

List prezesa ZNP okazji Dnia Edukacji Narodowej

 

Drodzy Uczniowie, Nauczyciele i Pracownicy oświaty!

W tym roku Dzień Edukacji Narodowej obchodzimy w cieniu pandemii, która wpływa na warunki nauki i pracy w oświacie. Jednak 14 października będzie dla nas zawsze wielkim świętem polskiej edukacji, nawet jeśli nie możemy go obchodzić tak uroczyście, jak w latach poprzednich.

Z okazji naszego święta życzę Wam przede wszystkim zdrowia, ale także tego, by edukacja była dla Was niezmiennie pasją i niosła w sobie radość ze wspólnego odkrywania świata, nauki, kultury oraz spotykania innych ludzi. Życzę także bezpiecznych i dobrych warunków nauki i pracy w szkołach, przedszkolach i placówkach oświatowych.

Edukacja jest najważniejszą dziedziną życia społecznego i od niej wszystko się zaczyna. Także nasze marzenie o lepszym świecie ma swój początek w edukacji. To dzięki edukacji oraz nauczycielom ze szkół i uczelni wyższych pracownicy medyczni są znakomitymi profesjonalistami, którzy mogą dziś stawiać czoło pandemii i dbać o nasze zdrowie. Dzięki edukacji i nauce mogą trwać teraz zaawansowane prace nad stworzeniem skutecznej szczepionki i lekarstw, które będą pomocne w zwalczaniu koronawirusa wywołującego chorobę COVID-19.

Dzień Edukacji Narodowej powinien być jednym z najważniejszych świąt! Nie tylko dla nas, ludzi edukacji, ale dla całego społeczeństwa. Życzmy sobie, aby edukacja była doceniana, a nauczyciele, specjaliści i pracownicy oświaty cieszyli się społecznym uznaniem.

Moim Koleżankom Nauczycielkom i Kolegom Nauczycielom dziękuję za kształcenie dzieci i młodzieży oraz za wysiłek w doskonaleniu własnych umiejętności. To Wy w ostatnich miesiącach, kiedy szkoły zostały zamknięte, stawiliście czoła nowemu wyzwaniu i sami ucząc się funkcjonowania w wirtualnym świecie, zrobiliście wszystko, by zapewnić ciągłość kształcenia. Jesteście profesjonalistami zasługującymi na najwyższy szacunek oraz na godne zarobki!

Pracownikom oświaty składam serdeczne podziękowania za pracę, dzięki której funkcjonują szkoły, przedszkola i placówki oświatowe. Jesteście dla uczniów i dbacie o nich każdego dnia!

Dziękuję dyrektorom za pracę w tych trudnych miesiącach, podczas których sami mierzyli się z nową rzeczywistością szkolną w dobie epidemii i chaosem w przepisach wprowadzanych z dnia na dzień.

Rodzicom dziękuję za współpracę. Wszyscy wiemy, że funkcjonowanie szkół i przedszkoli w czasie epidemii wiąże się z niedogodnościami, ale liczę na Wasze zrozumienie i współdziałanie z nauczycielami i dyrekcją.

Edukacja jest naszą lepszą przyszłością! Świętujmy Dzień Edukacji Narodowej!

Sławomir Broniarz

Prezes ZNP

Domagamy się bezpiecznych warunków nauki i pracy w szkołach

 

Domagamy się bezpiecznych warunków nauki i pracy w szkołach, przedszkolach i placówkach oświatowych – LIST OTWARTY DO PREMIERA (12.10.2020)

Mimo gwałtownego wzrostu zachorowań na COVID-19 w ostatnich tygodniach, rosnącej liczby szkół pracujących zdalnie lub hybrydowo i tragicznych informacji o śmierci nauczycieli z powodu koronawirusa, rząd nie przedstawił żadnej strategii dotyczącej ochrony zdrowia ponad 4,5 mln uczniów i 600 tysięcy nauczycieli oraz pracowników oświaty.

Już w sierpniu wnioskowaliśmy do Premiera RP o wprowadzenie rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo nauki i pracy w szkołach, przedszkolach i placówkach oświatowych. Proponujemy m.in.:

  • zmniejszenie liczebności klas,
  • rozszerzenie kompetencji dyrektora szkoły/placówki w kwestii podjęcia decyzji o czasowym nauczaniu w formie zdalnej lub hybrydowej (z pominięciem sanepidu),
  • automatyczne przechodzenie na nauczanie zdalne szkół w czerwonych strefach,
  • zwiększenie nakładów finansowych na oświatę ze względu na rosnące koszty utrzymania szkół w okresie pandemii,
  • doposażenie szkół w środki czystości i dezynfekcji,
  • wyposażenie pracowników w sprzęt ochrony osobistej (maseczki z filtrem, przyłbice, przesłony z pleksi w miejscu pracy pracowników powyżej 60 r.ż. czy z problemami zdrowotnymi),
  • dostępność do bezpłatnych testów dla pracowników oświaty,
  • bezpłatne szczepienia przeciwko grypie dla pracowników oświaty.

Żądamy bezpiecznych warunków nauki i pracy w szkołach, przedszkolach i placówkach oświatowych.

Edukacja jest ważna, ale zdrowie i życie milionów uczniów i nauczycieli jest najważniejsze. Obowiązkiem państwa jest zapewnienie bezpiecznych warunków nauki i pracy uczniom, nauczycielom i pracownikom oświaty! Dlatego stanowczo domagamy się od rządu zapewnienia bezpiecznych warunków kształcenia w czasie pandemii.

Związek Nauczycielstwa Polskiego

09 października, 2020

Dla polskiej szkoły i wolności! 115 lat Związku Nauczycielstwa Polskiego – wszystko zaczęło się w pamiętnym 1905 r.

  

W czasach zaborów nauczyciele zakładali organizacje, bo chcieli być silniejsi w walce o polską szkołę. Jedna z nich – Związek Nauczycieli Ludowych – powstała 1 października 1905 r. w Pilaszkowie koło Łowicza. 115 lat temu zrodziła się organizacja, która stała się zalążkiem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Początki ZNP są nierozerwalnie związane z walką nauczycieli o prawo do nauczania w języku polskim

Walka o polską szkołę oznaczała w czasach zaborów być albo nie być narodu polskiego. Bronisław Chróścicki, świadek tamtych czasów, uczestnik pamiętnego zjazdu w Pilaszkowie, przypomniał po latach*, że zaborcy próbowali intensywnie rusyfikować i germanizować polską młodzież, rugując ze szkół język polski i wychowując uczniów w duchu uwielbienia dla cara lub cesarza. W tym celu np. władze carskie założyły aż osiem seminariów nauczycielskich, „które miały przygotować posłuszne zastępy pracowników rusyfikatorów”.

I właśnie wtedy stało się jasne, że polscy nauczyciele w walce o wolność mogą i powinni odegrać kluczową rolę, wychowując w duchu patriotycznym najmłodsze pokolenie Polaków. I to czynili.

„W różnych miejscowościach prowadzi się tajne szkółki dla dzieci, w ciasnych, dusznych izdebkach, w ciągłej obawie przed policją odbywa się nauka w języku ojczystym” – opisywał Bronisław Chróścicki.

Przypomniał też, że nauczyciele organizowali tajne kursy doskonalenia zawodowego podczas ferii Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

„Na kursach była wykładana literatura polska, historia Polski i geografia, omawiane były zagadnienia oraz wskazówki, jak prowadzić przedmioty w języku polskim w szkole, aby omylić czujność inspektora”. (…) Nie walka partii, nie nienawiść, ale wielka miłość Ojczyzny była przewodnią ideą tych kursów”.

Zygmunt Nowicki (1881-1944)

Na fali działalności postępowego ruchu nauczycieli ludowych na zjeździe w Warszawie 13 lutego 1904 r. ukonstytuował się Polski Związek Ludowy – nielegalne stronnictwo chłopskie działające w latach 1904-1907 w tzw. Królestwie Polskim (jego czołowymi działaczami byli m.in. Zygmunt Nowicki, Karol Klimek, Stanisław Najmoła, Ludwik Suda).

Walka o polską szkołę wkroczyła w nową fazę po przegranej Rosji w wojnie z Japonią w 1905 r. 19 lutego 1905 r. odbył się w Warszawie wiec rodziców, na którym domagano się powrotu polskiej szkoły. Natomiast idea zorganizowania

tajnego zjazdu nauczycieli ludowych

w Pilaszkowie zrodziła się na fali rewolucji 1905 r., która w Królestwie Polskim przejawiała się licznymi strajkami robotników i młodzieży szkolnej.

„Nauczycielstwo na terenie byłego zaboru rosyjskiego rozpoczęło walkę o szkołę polską. Wraz z podmuchem wolności, który przyniósł 1905 r., żywiej zabiły serca, zapłonęły umysły i oto byliśmy świadkami rozpoczęcia tytanicznego zmagania się pracowników oświatowych z przemożnym, bezwzględnym i okrutnym przeciwnikiem, jakim był carat rosyjski i jego system, przepojony duchem Wschodu” – mówił po latach Stanisław Nowak (1859-1936), jeden ze współtwórców Związku, pierwszy prezes ZNP i późniejszy senator II RP**.

Stanisław Nowak (1859-1936)

Stworzenie organizacji nauczycielskiej, która wcielałaby w życie idee polskości, stało się więc 115 lat temu potrzebą chwili. Dlatego w czerwcu 1905 r. odbyło się w Jaktorowie spotkanie kilkunastu działaczy Polskiego Związku Ludowego. Byli wśród nich Stefania Sempołowska, Jadwiga Dziubińska, Jadwiga Jahołkowska, Zygmunt Nowicki, Ludwik Suda, Stanisław Najmoła. Podjęli oni decyzję o zorganizowaniu tajnego zjazdu nauczycieli ludowych w Pilaszkowie, niewielkiej wsi pod Łowiczem, w szkole, której kierownikiem był Stanisław Najmoła (1882-1936), wybitny działacz niepodległościowy, późniejszy aktywny związkowiec. 10 września 1905 r. Polski Związek Ludowy wydał odezwę do społeczeństwa i nauczycieli wzywającą do wprowadzania języka polskiego do szkół.

Obradom w Pilaszkowie przewodniczył Zygmunt Nowicki (1881-1944), późniejszy wiceprezes i prezes ZNP, a w czasie II wojny światowej członek Centralnej Piątki stojącej na czele Tajnej Organizacji Nauczycielskiej.

Jak wynika ze wspomnień uczestników zjazdu, temperatura emocjonalna obrad była wysoka. Padały ambitne deklaracje polityczne. Na przykład Stefania Sempołowska

wzywała do walki z caratem:

„Kto walczy, ten zwycięża. Jutro do walczących należy”. Na zjazd przybył też znany pisarz Wacław Sieroszewski, który „roztaczał w porywającym przemówieniu obrazy męczeństwa tych Polaków, którzy na Sybirze cierpieli męki za to, że szukali drogi do wolności” (patrz: Kazimierz Wojciechowski, „Pilaszków – narodziny Związku”, Głos Nauczycielski nr 1 z 6 stycznia 1980 r.).

Jak z kolei relacjonował Bronisław Chróścicki: „Po gorących przemówieniach uczestników i zaproszonych gości, deklaracja, ułożona przy pomocy p. Jahołkowskiej, została przyjęta przez nauczycielstwo. Uchwaleniem tej deklaracji zobowiązano się do prowadzenia nauki tylko w języku ojczystym. (…) Jednocześnie uchwalono rozwinąć propagandę wśród całego nauczycielstwa i skłonić je do solidarnego wykonywania uchwały”. Wyznaczono też nauczycieli, uczestników zjazdu, odpowiedzialnych za wykonanie tej uchwały w poszczególnych rejonach Królestwa Polskiego.

Bronisław Chróścicki wspominał, że podczas zjazdu w Pilaszkowie „powszechną uwagę zwracała obecność chłopa Kurczaka (Teofila, mieszkańca pobliskiej wsi Ostrów, jednego ze współorganizatorów zjazdu – przyp. red.), który w swoim przemówieniu nawoływał do walki o polską szkołę. Przyszedł czas – mówił – że

po polsku ma przemawiać polski nauczyciel

do polskiego dziecka, bo ta mowa płynie tak prosto z serca”. Teofil Kurczak (1877-1962), rolnik, działacz ludowy, był postacią niezwykłą. Ukończył tylko trzy klasy szkoły ludowej, ale był niezwykle oczytany. Jeszcze przed I wojną światową zgromadził w domowej bibliotece 800 książek. Księgozbiór ten podziwiała Maria Dąbrowska, która gościła w jego domu.

Budynek dawnej szkoły ludowej w Pilaszkowie, to tu odbywał się w 1905 r. tajny zjazd nauczycielski, który dał początek Związkowi. Obecnie Muzeum ZNP w Pilaszkowie

Po zjeździe Teofil Kurczak organizował zbiórkę podpisów za wprowadzeniem języka polskiego do szkół, za co został aresztowany i osadzony w Cytadeli Warszawskiej. Po odzyskaniu niepodległości w 1919 r. został wybrany do Sejmu Ustawodawczego. W PRL dziennikarze zabiegali o wywiady z Kurczakiem, ale cenzura ich nie przepuszczała, bo zawsze podkreślał: „Nie takiej Polski się spodziewałem”.

Zgodnie z wcześniejszymi planami na zjeździe w Pilaszkowie podjęto uchwałę o powołaniu tajnego Związku Nauczycieli Ludowych i wprowadzeniu we wszystkich szkołach w zaborze rosyjskim nauczania w języku polskim. Pod uchwałą tą znalazło się wkrótce 1 tys. podpisów nauczycieli, którzy nie czekając na zgodę władz carskich, rozpoczęli naukę w szkołach ludowych w języku polskim.

Julian Smulikowski (1880-1934)

Należy podkreślić, że ruch nauczycielski rozkwitał także w zaborze austriackim, gdzie na czele utworzonego 28 grudnia 1905 r. Krajowego Związku Nauczycielstwa Ludowego w Galicji stanął Stanisław Nowak. Związek powstał w Krakowie podczas zebrania delegatów z Galicji, tzw. Ankiety. Oprócz Nowaka czołową postacią tego ruchu był także Julian Smulikowski (1880-1934), współtwórca Związku, wiceprezes ZNP, poseł na Sejm w okresie II RP.

„Gdy nasi bracia i koledzy walczyli w b. zaborze rosyjskim z despotyzmem i systemem rusyfikacyjnym, a w b. zaborze pruskim z polityką germanizacyjną – my, pracujący w b. zaborze austriackim, mieliśmy do zwalczenia wroga, którym był podówczas panujący system” – mówił Stanisław Nowak podczas krakowskiego zjazdu Związku w 1930 r. „System ten wyrażał się w niechęci do oświaty powszechnej jako najpewniejszego oręża demokracji” – wyjaśniał.

„Związek nasz powstał jako wyraźna, zdecydowana i silna reakcja

przeciwko pogrążaniu szkoły

i spychaniu jej do typu szkółki ludowej, jako protest przeciwko tworzeniu z nauczyciela niewolnika” – kontynuował Stanisław Nowak.

Niestety, zapał polskich nauczycieli władze carskie postanowiły zdusić w zarodku. Związek Nauczycieli Ludowych został rozbity aresztowaniami. Część jego członków wstąpiła do powstałego w Warszawie w grudniu 1905 r. Polskiego Związku Nauczycielskiego i w jego ramach utworzyła Sekcję Nauczycieli Szkół Początkowych, która ostatecznie na zjeździe w Radomiu 28-30 grudnia 1916 r. przekształciła się w odrębne i niezależne Zrzeszenie Nauczycielstwa Polskich Szkół Początkowych.

Jego pierwszym prezesem został Karol Klimek, wiceprezesem Ksawery Prauss, a kierownikiem wydziału prasowego Zygmunt Nowicki. W zjeździe tym uczestniczyła także delegacja Związku Polskiego Nauczycielstwa Ludowego w Galicji z prezesem Stanisławem Nowakiem i wiceprezesem Julianem Smulikowskim na czele. Wizyta galicyjskich działaczy stanowiła wstęp do zjednoczenia obydwu organizacji, które nastąpiło ostatecznie 12 kwietnia 1919 r. (chociaż decyzja o zjednoczeniu zapadła w pamiętnym 11 listopada 1918 r. w Warszawie na posiedzeniu kierownictw obydwu związków). Nauczycielska organizacja przyjęła nazwę Związek Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych. Jego pierwszym prezesem został Stanisław Nowak.

Nie możemy nie wspomnieć, że przywódcy Związku utrzymywali kontakt z członkami w dużej mierze za pośrednictwem Głosu Nauczycielskiego, którego wstępny numer ukazał się w czerwcu 1917 r. Nasz tygodnik (początkowo wychodził jako miesięcznik) odgrywał wówczas ważną funkcję informacyjno-integracyjną. Nic więc dziwnego, że w komitecie redakcyjnym zasiedli związkowi liderzy, m.in. Zygmunt Nowicki jako redaktor naczelny, Karol Klimek, pierwszy prezes ZNPSP, a także Ksawery Prauss, późniejszy poseł, który przeszedł do historii jako pierwszy minister oświaty w II RP.

Członkowie Zarządu Głównego ZPNSP, Warszawa 1925 r. Siedzą od lewej do prawej: protokolant Wiaczesław Gruszecki, Bronisław Chróścicki, wiceprezes Związku Zygmunt Nowicki, Maria Wysznacka, przewodniczący Rady Finansowej Karol Makuch, sekretarz Michał Wawrzynowski, wiceprezes Związku Klementyna Stattlerówna, wiceprezes Związku Julian Smulikowski, sekretarz generalny Roman Tomczak, skarbnik Aleksander Patkowski, Maurycy Kisielnicki Fot. Domena Publiczna

Symboliczny akt zjednoczenia nauczycieli szkół powszechnych dawnego Królestwa Polskiego i Galicji nastąpił w przeddzień Zjazdu Oświatowego, który obradował w Warszawie od 14 do 17 kwietnia 1919 r. Zjazd ten przeszedł do historii pod nazwą Sejmu Nauczycielskiego. Uczestniczyło w nim 802 delegatów 44 organizacji nauczycielskich. Dyskutowali o kształcie oświaty w odrodzonej Polsce. Prym wiedli przedstawiciele Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych oraz utworzonego w lutym 1919 r. Związku Zawodowego Nauczycielstwa Szkół Średnich.

Uczestnicy Sejmu Nauczycielskiego w uchwałach postulowali m.in. utworzenie siedmioklasowej szkoły powszechnej, jednolitej, bezpłatnej i obowiązkowej, a także przekształcenie pięcioletnich seminariów nauczycielskich (były to wówczas szkoły średnie) w szkoły wyższe na poziomie uniwersyteckim.

Sejm Nauczycielski zintegrował też pracowników oświaty. Do zbliżenia stanowisk doszło na nim między dwiema największymi organizacjami związkowymi – ZPNSP i ZZNSŚ. Ostatecznie do połączenia obydwu związków doszło w Krakowie 2 lipca 1930 r. Obydwie organizacje przyjęły nową nazwę – Związek Nauczycielstwa Polskiego – która jest używana do dziś (Związek obchodzi w tym roku również 90-lecie funkcjonowania pod nazwą ZNP).

Związek Nauczycielstwa Polskiego stał się w okresie międzywojennym

nowoczesnym związkiem zawodowym,

który starał się kompleksowo wspierać nauczycieli. W latach 1924-1925 zbudował ze składek członkowskich sanatorium przeciwgruźlicze w Zakopanem. Było ono pierwszym zakładem leczniczym na świecie wzniesionym przez organizację związkową. Już w 1921 r. utworzył wydawnictwo „Nasza Księgarnia”, a na początku lat 30. uruchomił nowoczesną drukarnię. Wydział Wydawniczy stał się przed wybuchem II wojny światowej wielkim koncernem. Wydawał 60 proc. polskiej prasy pedagogicznej i 70 proc. dziecięcej, m.in. Bibliotekę Dzieł Pedagogicznych (do 1939 r. ukazało się 450 tytułów książek dla nauczycieli, rodziców i uczniów). W latach 1930-1932 została wzniesiona w Warszawie (również ze składek) siedziba Zarządu Głównego ZNP wraz z hotelem i bursą dla dzieci nauczycieli uczących się bądź studiujących w Warszawie.

Wiele chwalebnych kart zapisał Związek przed pierwszą wojną światową i w II Rzeczypospolitej. Jego członkowie i członkinie brali udział w ruchu niepodległościowym, stąd ich bliskie kontakty z Marszałkiem Józefem Piłsudskim. Związek może być też dumny z postawy swoich członków, zwłaszcza podczas wojny polsko-bolszewickiej (pisaliśmy o tym szerzej w artykule „Ojczyzna w potrzebie”, GN nr 27-28 z 1-8 lipca 2020 r.).

Udział nauczycieli w tej wojnie docenił sam Marszałek i w 1921 r. przyjął honorowe członkostwo Związku, a do uczestników zjazdu w 1923 r. wypowiedział pamiętne słowa: „Obok pracy wojskowej, która byt nasz utrwaliła, utrwaliła swą krwią, jesteście tymi, którzy w prawdziwym odrodzeniu Polski i odrodzeniu człowieka polskiego macie największe prawo do zasługi”.

Nie brakowało też chwil trudnych i tragicznych. Związek przez całe dwudziestolecie był nieustannie atakowany za swoje postępowe poglądy, a wyrażały się one głównie w tym, że nieustannie i uparcie dążył do objęcia obowiązkiem szkolnym dzieci ze wszystkich warstw społecznych.

Stanisław Nowak z trybuny zjazdowej w 1930 r. tak charakteryzował ideę przewodnią pracy Związku: „W pracy tej dążyliśmy do podniesienia szkoły na wyższy poziom. Walczyliśmy z przesądem zarówno sfer rządzących, jak i mało uświadomionego społeczeństwa, które inaczej traktowało dziecko z ludu, a inaczej dziecko sfer inteligenckich. Wskazywaliśmy na to, że każde dziecko ma równe prawo do możliwie najwyższej miary wykształcenia” – podkreślał.

Takie stanowisko nie podobało się wielu kręgom politycznym w II RP. Organizacje prawicowe i narodowe, nie mogąc przeboleć tego, że ZNP był najliczniejszym związkiem nauczycielskim, próbowały przykleić mu etykietę organizacji komunistycznej. Pod koniec 1937 r. trwał w gmachu ZG ZNP strajk okupacyjny przeciwko podjętej z powodów politycznych decyzji premiera rządu o zawieszeniu władz Związku i ustanowieniu zarządu komisarycznego. Środowisko nauczycielskie okazało solidarność z ZNP i Związkowi udało się przerwać ten kryzys.

Prawica nie odpuszczała. Ciągle atakowała Związek i nawet dokonała 20 września 1938 r. zamachu bombowego na siedzibę Zarządu Okręgu ZNP w Łodzi, w którym zginął łódzki nauczyciel Józef Łuczyński. Ale Związek nadal służył nauczycielom, szkole i Polsce. Ostatni numer Głosu przed wojną (nr 37 z 11 czerwca 1939 r.) zamieścił reportaż o przekazaniu marszałkowi Rydzowi-Śmigłemu samolotu RWD, ufundowanego przez ZNP.

Chwalebną kartę zapisał Związek także podczas drugiej wojny światowej. Już w październiku 1939 r. wznowił działalność pod nazwą

Tajna Organizacja Nauczycielska

i rozpoczął tajne nauczanie, co groziło zesłaniem do obozów koncentracyjnych i egzekucjami.

Po wojnie znowu nadszedł trudny czas. Zapanował ustrój, z którym polscy nauczyciele przecież walczyli w 1920 r. Związek musiał funkcjonować w realiach państwa totalitarnego.

Od pierwszego zjazdu w Pilaszkowie minęło 115 lat – lat bardzo trudnych. W tym czasie Związek odniósł wiele sukcesów, m.in. udało mu się wynegocjować wiele ważnych dokumentów, jak chociażby Kartę Nauczyciela. Ale ma jeszcze wiele do zrobienia (polski nauczyciel wciąż zarabia poniżej średniej europejskiej). Związek może też być dumny z takich postaci jak Stanisław Nowak, Julian Smulikowski czy Zygmunt Nowicki.

Na zakończenie zacytujmy raz jeszcze Stanisława Nowaka, który w 1930 r., mówiąc o najważniejszych zadaniach Związku, podkreślał: „Postawiliśmy walkę o byt i prawa nauczyciela na pierwszym planie”. Ale dodawał: „Energiczny wysiłek w tym kierunku nie zaciemnił nam oczu na obowiązki obywatelskie, czego dowodem, że jako wychowawcy tego pokolenia, które na wezwanie Józefa Piłsudskiego poszło w szeregi legionów do walki o wolność dla swego narodu i wyzwolenie polityczne swego Państwa – umieliśmy młodzieży polskiej wskazać właściwą drogę”.

***

Witold Salański

Artykuł pochodzi z Głosu Nauczycielskiego nr 40-41 z 1-7 października br.

źródło:https://glos.pl/dla-polskiej-szkoly-i-wolnosci-115-lat-zwiazku-nauczycielstwa-polskiego-wszystko-zaczelo-sie-w-pamietnym-1905-r

07 października, 2020

Stanowisko Prezydium ZG ZNP wobec kandydatury Przemysława Czarnka

 

Załącznik do uchwały nr 28/2020Prezydium ZG ZNP z dnia 5 października 2020 roku w sprawie przyjęcia stanowiska Prezydium ZG ZNP wobec kandydatury Przemysława Czarnka na stanowisko ministra edukacji i nauki


Stanowisko Prezydium Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego wobec kandydatury Przemysława Czarnka na stanowisko ministra edukacji i nauki

Związek Nauczycielstwa Polskiego z niepokojem przyjmuje zapowiedź nominacji posła Przemysława Czarnka (PiS) na ministra edukacji i nauki z uwagi na jego dotychczasowe wypowiedzi.

Uważamy, że wypowiedzi podważające prawa człowieka i godzące w ludzką godność nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej, a już na pewno nie powinny być głoszone przez urzędnika i kandydata na ministra odpowiedzialnego za kształcenie uczniów i studentów.

Domagamy się od posła Przemysława Czarnka – absolwenta i profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, uczelni noszącej imię Jana Pawła II – poszanowania wszystkich ludzi, a także działania zgodnego z nauką Patrona tej uczelni.

Nauczyciele na każdym stopniu edukacji i nauki – zrzeszeni w ZNP – oczekują od nowego ministra skupienia się na istotnych obszarach związanych z kształceniem na każdym poziomie.

Edukacja potrzebuje przemyślanych decyzji i działań wolnych od polityki i ideologii. Szkoły potrzebują spokoju, ponieważ od czterech lat oświata poddawana jest nieprzemyślanym reformom, dewastującym system (zlikwidowano gimnazja, zmieniono podstawę programową). W wyniku reformy Anny Zalewskiej pojawiły się nowe problemy: chaos, przeładowane programy nauczania, nauka na dwie zmiany, braki kadrowe, pauperyzacja zawodu nauczyciela, zmniejszające się relatywnie nakłady na oświatę i edukację.

Dlatego oczekujemy, że nowy minister edukacji i nauki zajmie się rozwiązywaniem palących problemów, czyli:

  1. zwiększeniem nakładów na oświatę i naukę
  2. poprawą warunków kształcenia wpływającymi na jakość edukacji
  3. wsparciem uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi
  4. podniesieniem płac nauczycieli jako elementu budowania prestiżu zawodowego
  5. zapewnieniem bezpieczeństwa w szkołach, przedszkolach, placówkach oświatowych oraz na uczelniach w związku z pandemią
  6. prowadzeniem otwartego dialogu społecznego ze wszystkim uczestnikami życia szkolnego i uniwersyteckiego.

Za Prezydium ZG ZNP

Sławomir Broniarz /-/

Prezes ZNP

źródło: https://znp.edu.pl/stanowisko-prezydium-zg-znp-wobec-kandydatury-przemyslawa-czarnka/

04 października, 2020

PUBLIKACJA ZNP i GN. Nauczyciele zasługują na wyższe zarobki

 

27 sierpnia br., po raz drugi w tym roku i pierwszy od momentu wybuchu pandemii, zebrał się Zespół ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, w skład którego wchodzą przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej, nauczycielskich związków zawodowych oraz samorządów. Minister edukacji Dariusz Piontkowski uznał, że to dobry moment, by rozpocząć rozmowy na temat zmian w sposobie finansowania oświaty.

Sposób dzielenia pieniędzy przeznaczonych na przedszkola, szkoły i placówki oświatowe to temat obecny w debacie publicznej od czasu wprowadzenia modelu opartego na wypłacanej samorządom przez rząd subwencji oświatowej*. Subwencja wprowadzona została wraz z decentralizacją państwa w 1996 r., ale według dzisiejszych reguł funkcjonuje od 2000 r. W tym roku subwencja oświatowa obchodzi więc 20. urodziny.

20 lat temu państwo przekazało samorządom w formie subwencji 19,3 mld zł. W 2020 r. subwencję zaplanowano na poziomie 49,8 mld zł. I wtedy, i dziś toczono tę samą dyskusję – na ile pieniądze z subwencji wystarczają na utrzymanie szkół i wypłacenie nauczycielom oraz pracownikom oświaty pensji oraz jak dużo samorządy powinny na ten cel wykładać ze swoich dochodów?

W tym roku rozmowa o pieniądzach dla oświaty budzi szczególnie dużo emocji, ponieważ wskutek pandemii koronawirusa znacząco zmalały dochody gmin i powiatów. Według Związku Miast Polskich dochody samorządów tylko z podatku PIT będą w 2020 r. niższe o 4 mld zł w porównaniu z rokiem poprzednim. A spadają też wpływy z podatku CIT i z podatków lokalnych.

Koronawirus jednak tylko uwypuklił problemy, z którymi oświata zmaga się od dwóch dekad. Prawdopodobnie już w 2000 r. subwencja oświatowa nie pokrywała nawet wszystkich kosztów nauczycielskich wynagrodzeń, a co za tym idzie – kolejnych podwyżek. Co wywoływało nie tylko napięcia na linii nauczyciele – samorządowcy, ale komplikowało wszelkie rozmowy na temat wprowadzenia kompleksowego mechanizmu wzrostu płac w oświacie. Skoro część kosztów uchwalanych przez rząd podwyżek dla nauczycieli spadała na barki samorządów, to te robiły wszystko, by podwyżki ograniczyć.

Jak wynika z przedstawionej przez Najwyższą Izbę Kontroli „Analizy wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2019 r.”, w 2010 r. subwencja pokrywała 64,1 proc. sumarycznych wydatków na oświatę. W 2015 r. było to 62,8 proc., w 2018 r. już tylko 56,6 proc., a w 2019 r. – 57,2 proc. „Dane te wskazują, że jednostki samorządu terytorialnego w coraz większym stopniu finansują oświatę ze środków własnych” – do takiej konkluzji doszli kontrolerzy NIK.

Obecny model finansowania oświaty budzi więc zastrzeżenia zarówno nauczycielskich związków zawodowych (bo blokuje możliwość szybszego wzrostu płac), jak i samorządów (bo przerzuca na nie coraz większe koszty utrzymania szkół).

Podczas posiedzenia ministerialnego zespołu 27 sierpnia br. Dariusz Piontkowski przedstawił aż osiem możliwych modeli finansowania placówek oświatowych. Zapewnił, że żadnego z nich MEN nie preferuje i na temat wszystkich chce rozmawiać z partnerami społecznymi. – Minister przedstawił warianty, ale z pełną odpowiedzialnością powiem, że w większości my je znamy już od czterech – pięciu lat – powiedział po posiedzeniu zespołu Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZG ZNP.

W sytuacji gdy MEN – przynajmniej oficjalnie – nie potrafi się zdecydować, który z modeli finansowania szkół preferuje, ZNP ma własną, kompleksową, propozycję w postaci dwóch krótkich i prostych projektów ustaw.

Jeden z nich już od czterech lat znajduje się w Sejmie. Zaledwie kilka miesięcy temu, bo 15 kwietnia 2020 r., posłowie (po raz drugi) zajęli się obywatelskim projektem ustawy „Pensje z budżetu” zgłoszonym w 2016 r. przez ZNP. Gdyby Sejm go przegłosował, to wynagrodzenie nauczycieli – w pełnej wysokości! – byłoby zagwarantowane w budżecie państwa.

Drugi projekt ustawy ZNP dotyczy wysokości nauczycielskich wynagrodzeń. Chodzi o nowelizację Karty Nauczyciela poprzez wpisanie do niej zasady, że wysokości kwot średniego i zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego stanowią określony procent przeciętnego wynagrodzenia. W ten sposób wynagrodzenie np. stażysty stanowiłoby 90 proc. średniej krajowej, a dyplomowanego – 155 proc. Jednocześnie minister edukacji określałby stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu, posługując się widełkami zapisanymi w Karcie. Dzięki nowemu mechanizmowi płaca zasadnicza nauczyciela dyplomowanego byłaby ok. 1 tys. zł wyższa niż obecnie.

Powyżej przedstawiamy fragmenty publikacji zamieszczonej w Głosie Nauczycielskim nr 40-41 z 1-7 października br. Całość dostępna jest w wydaniu drukowanym oraz elektronicznym ewydanie.glos.pl

źródło   https://glos.pl/publikacja-znp-i-gn-nauczyciele-zasluguja-na-wyzsze-zarobki


Dr Paweł Grzesiowski: Szkoły powinny przechodzić na tryb hybrydowy przy braku możliwości zachowania dystansu

 

Będzie jeszcze gorzej, jeśli nie zostaną wprowadzone poważniejsze ograniczenia związane przede wszystkim z masowymi zgromadzeniami i mobilnością. (…) Szkoły też są takim miejscem, które trzeba będzie pod tym kątem rozważyć. Tu trzeba być elastycznym, nie przyzwyczajać się do jednego rozwiązania. Jeśli wokół szkoły pojawią się zakażenia, to należy przejść na dwa-trzy tygodnie na nauczanie zdalne. Wystarczy tych kilka tygodni, aby przerwać łańcuch transmisji wirusa.

Z dr. Pawłem Grzesiowskim, immunologiem, lekarzem pediatrą, ekspertem profilaktyki zakażeń, rozmawia Katarzyna Piotrowiak.

Obszerny fragment wywiadu dostępny jest na stronie internetowej Głosu Nauczycielskiego

https://glos.pl/dr-pawel-grzesiowski-szkoly-powinny-przechodzic-na-nauczanie-hybrydowe-przy-braku-mozliwosci-zachowania-dystansu

Cały wywiad dostępny w wydaniu drukowanym oraz elektronicznym 

ewydanie.glos.pl



02 października, 2020

Jak bezpiecznie prowadzić lekcje online? Poradnik dla nauczycieli i dyrektorów.

 



OGŁOSZENIE. Pracownicy oświaty mogą ubezpieczyć się od COVID-19

 


Ten rok szkolny jest inny niż poprzednie. I bardziej niż zazwyczaj, warto zadbać o poczucie bezpieczeństwa. Dobrym sposobem może być ubezpieczenie obejmujące Covid-19.

 

Aviva wprowadziła właśnie specjalną ofertę grupowego ubezpieczenia na życie Opiekun dla nauczycieli i pracowników szkół oraz przedszkoli. Zakres ochrony można rozszerzyć o świadczenie w razie śmierci z powodu zachorowania na Covid-19 bez wzrostu składki.

Do wyboru dla pracowników szkół i przedszkoli są aż 3 warianty ochrony, różniące się sumami ubezpieczenia oraz składką (60, 70 lub 80 zł miesięcznie).

W cenie każdego z nich może znaleźć się świadczenie dodatkowe w razie śmierci z powodu zachorowania na Covid-19. Suma ubezpieczenia z tego tytułu jest równa podstawowej sumie ubezpieczenia na życie. Oznacza ono, że gdyby osoba ubezpieczona zmarła na tę chorobę, wypłata z tytułu śmierci zostanie podwojona, i wyniesienie od 90 do 130 tys. zł (w zależności od wariantu). Świadczenie jest wypłacane uposażonym – zwykle są to osoby najbliższe. – Propozycja przeznaczona jest zarówno dla nauczycieli, jak i pozostałych pracowników szkół oraz przedszkoli. Uważamy, że objęcie nauczycieli ubezpieczeniem jest szczególnie potrzebne po powrocie do nauki stacjonarnej. Zamierzamy więc zainteresować tą propozycją pracowników oświaty, jak również dyrektorów placówek i prowadzące je samorządy – mówi Hubert Szczepanik, dyrektor działu ubezpieczeń korporacyjnych w Avivie.

Z dodatkowej ochrony mogą skorzystać klienci, którzy zdecydują się na zawarcie grupowego ubezpieczenia Opiekun na podstawie kwotacji wystawionej przez agenta Avivy od 15 września do 31 grudnia 2020 r.

Dodatkowa ochrona z powodu Covid-19 obowiązuje do pierwszej rocznicy ubezpieczenia i obejmuje tylko uczestnika zatrudnionego przez pracodawcę.

Ubezpieczenie Opiekun przeznaczone jest dla szerokiego kręgu pracodawców, którzy chcą ubezpieczyć od 7 pracowników. Zakres ochrony można elastycznie dopasować do oczekiwań i możliwości. Najczęściej obejmuje ona ubezpieczenie na życie, poważne zachorowania, świadczenia szpitalne oraz inne umowy dodatkowe chroniące pracowników i ich rodziny. Składka może być finansowana przez pracownika, pracodawcę bądź współfinansowana.

Szczegółowe informacje na temat ubezpieczenia są dostępne na stronie Avivy:  http://in.aviva.pl/nauczyciel

Głos Nauczycielski 40/41/2020

Wszystkich nauczycieli, a także pozostałe osoby zainteresowane sprawami polskiej oświaty, zachęcamy do lektury Głosu Nauczycielskiego. Nie trzeba wiele wysiłku, by dotrzeć do aktualnych i archiwalnych numerów naszego czasopisma. Wystarczy odwiedzić stronę

http://ewydanie.glos.pl/

i wybrać interesujący nas numer Głosu. Koszt dostępu do jednego numeru to 4 zł.

Istnieje także możliwość dotarcia do strony ewydania Głosu przez link graficzny, który znajduje się na naszej stronie internetowej.

W tym poście prezentujemy okładkę i zawartość aktualnego numeru Głosu Nauczycielskiego.

ZACHĘCAMY!


 Temat z okładki: Nauczyciele upominają się o zaległe wynagrodzenia

W całym kraju nauczyciele upominają się o wynagrodzenie należne im za pracę w okresie lockdownu. Wspiera ich w tym Związek, udzielając pomocy prawnej. Są już pierwsze sukcesy! Więcej w GN nr 40-41 z 1-7 października br.

Oprócz tego w numerze:
■ NASZA HISTORIA. 115 lat ZNP – dla szkoły i wolności!
■ WYWIAD TYGODNIA. Dr Paweł Grzesiowski: Niestety, będzie gorzej…
■ REŻIM SANITARNY. Dyrektor: Rodzice piszą donosy i skargi.
■ PANDEMIA. Dyrektor: Każdego dnia martwię się o swoich uczniów.
■ SPRAWDZAM. Edukacja oparta na badaniach. Czy istnieje efekt Pigmaliona?
■ PORADNIK. Awans na kontraktowego – przed spotkaniem z komisją.
■ BLIŻEJ PRAWA: Zasady udzielania urlopu wychowawczego dla nauczycieli; Zadośćuczynienie lub odszkodowanie za mobbing; Praca na urlopie macierzyńskim.
Polecamy!

04 września, 2020

Aktualizacja - godziny urzędowania w biurze Oddziału ZNP w Wolsztynie


Biuro Zarządu Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Wolsztynie:

 Poniedziałek 13:30 - 15:30

Wtorek 9:00 - 11:30

Środa 10:00 - 12:00

Czwartek 10:15 - 12:15

Piątek 10:00 - 13:00

Łączna liczba wyświetleń